Kategorie

  • Home
  • Lifestyle
  • Ustawienia Rodzinne – co to takiego i dlaczego tak bardzo je lubię
ustawienia rodzinne

Ustawienia Rodzinne – co to takiego i dlaczego tak bardzo je lubię

Mieszkam w Hiszpanii i to tutaj po raz pierwszy zetknęłam się z ustawieniami (po hiszpańsku i angielsku zwane konstelacjami). Ustawienia rodzinne były jednym z narzędzi używanych przez moją terapeutkę. Kiedy kilka lat temu dotarło do mnie, że coś we mnie jest nie tak gdyż mało co mnie cieszy, a wszystko wydaje się trudne i przytłaczające, wtedy właśnie postanowiłam skorzystać z pomocy.

Jasne było dla mnie, że nie pójdę do psychiatry. Już wtedy miałam mocno zachwiane zaufanie do wszystkich, którzy posługiwali się bloczkami recept, lub byli częścią 'systemu’. Potrzebowałam czegoś bardziej alternatywnego. I wtedy trafiłam do Aurory.

Terapeutka Szamanka z Barcelony

Aurora miała być szamanką, miejską bo w środku Barcelony, ale szamanką. Możesz sobie wyobrazić kogo się spodziewałam jak nacisnęłam dzwonek na drzwiach jej lokalu. Otworzyła mi kobieta z wielkimi zielonymi oczami, ubrana w legginsy i bluzę Nike. Whaat?? Serio, to ma być szamanka?

Może lepiej – pomyślałam, bo w sumie jakby to była jakaś odziana w kolorowe szaty z piórami we włosach odjechana z mojej 'rzeczywistości’ pani, to być może bym uciekła.

Od pierwszego wejrzenia zanim cokolwiek sama powiedziałam dostałam od niej diagnozę jak gdyby widziała mnie na wskroś. Wszystko co mi przedstawiła było absolutnie prawdą, choć niekoniecznie łatwą dla mnie do przyjęcia. Bo idziesz z czymś do terapuety i wydaje Ci się, że wiesz gdzie tkwi problem a tu się okazuje, że jednak to może niekoniecznie tak jak sobie sama to obmyśliłam.

Zaczęłam więc dosyć (wtedy tak mi się wydawało) powolny i żmudny proces pracy nad sobą z pomocą mojej szamanki. Po kilku sesjach sam na sam przyszła kolej na ustawienia rodzinne. Zaczęliśmy od bazy czyli konstelacji z mamą i tatą.

Teatr czy ukryta kamera

W pewne czwartkowe popołudnie stawiłam się pod tymi samymi drzwiami i znów nacisnęłam dzwonek. Tym razem nie byłam sama. w sali ustawione były krzesła a środek był wolny. Już kręciło się kilka osób. Z czasem sala i miejsca siedzące zapełniły się i zaczęła się sesja konstelacji.

Najpierw każdy kto miał tego dnia mieć swoją konstelację odbył krótką rozmowę sam na sam z Aurorą aby wiedzieć co będzie ustawiać i z jaką intencją. Następnie została wywołana pierwsza osoba i zaczęło się.

Aurora dotykając głowy osób wybranych z uczestników sesji, 'zamieniała’ ich w rodziców, dziadków, rodzeństwo, projekty, przyjaciół, dzieci, szefów, pracę itd.

Osoby, które reprezentowały daną postać (i nie tylko) ulegały transformacji. Zmieniała się ich mimika, ruchy ciała, pojawiały się dziwne dolegliwości i odczucia w ciele. Zaczynały opowiadać co czują, swoje historie i reakcje. Aurora sprawnie moderowała spotkaniami swoich pacjentów (i ich reprezentantów) z dziećmi, rodzicami, szefami, pieniędzmi, niespełnionymi miłościami, przyjaciółmi i niewypalonymi projektami. To wyglądało jakby wszyscy się ze sobą umówili i wiedzieli o sobie zbyt dużo. Był śmiech, płacz, krzyki, radość, ulga, złość, rozczarowanie… Wszystko to w towarzystwie iście szamańskich artefaktów, takich jak bębny, pióra i marakasy.

Co najważniejsze jednak . Każda poszczególna konstelacja – mniej lub bardziej dramatyczna, kończyła się ZROZUMIENIEM. Wraz ze zrozumieniem bowiem przychodzi odpuszczenie. A z odpuszczeniem, uzdrowienie. Czasem udawało się przejść tylko o jeden krok do przodu, dojść do porozumienia na przykład tylko z jednym członkiem rodziny, ale zawsze z szacunkiem do wszystkich uczestników.

Tego dnia zobaczyłam, że ustawić można praktycznie wszystko. Dlaczego jednak ta metoda w wykonaniu Aurory okazuje się taka skuteczna, że postanowiłam sama się jej nauczyć?

Tak jak ja to widzę dziś, to dlatego, że jest ona częścią procesu terapeutycznego. Potężną techniką, która użyta w sposób adekwatny może ściągnąć blokady z człowieka, których nic innego nie było w stanie poruszyć. Istotny jest bowiem porządek. Zaczęcie od początku. Ustawienie najpierw swojej bazy jaką jest to co wynosi się z domu czyli rodzice a potem pogłębianie tak jak jest to konieczne. Nie chodzi o to aby wbijać kij w mrowisko, poruszyć, wstrząsnąć i porzucić. Chodzi o to aby przygotować kogoś na to 'potrząsanie’ i towarzyszyć mu w nim. Czyli jak ja to mówię, niezbędne jest przed i po.

Jakie są efekty ustawień

Czasem zmiany zaczynają być widoczne po kilku dniach, tygodniach, czasem potrzeba miesięcy. Czasem szok jest tak duży, że wszystko dzieje się naprawdę szybko. Odblokowują się dawno zastałe energie, puszczają blokady, znikają przekonania które już nie służą i robi się miejsce dla nowych. Przecierasz oczy ze zdziwienia i zaczynasz patrzeć na świat kompletnie inaczej niż do tej pory. Zmieniasz Ty swoje podejście i wtedy zmienia się wszystko wkoło Ciebie. Im bardziej świadomie to robisz, tym życie robi się lżejsze, prostsze, ustępują cielesne dolegliwości, choroby przewlekłe, a to co Ci się przydarza, staje się bardziej zrozumiałe.

Jesteś gotowa(y) na konfrontację?

Otóż bardzo ważna jest świadomość, że cokolwiek chcesz zmienić najpierw musisz zacząć od siebie. Nie liczyć na to że ktoś to zrobi za Ciebie, albo czekać aż ktoś/coś się zmieni i wtedy to już będzie wszystko dobrze.

Dobra wiadomość jest taka, że wszystko leży w Twoich rękach jeśli chcesz się poczuć lepiej. Zła wiadomość jest taka, że to tylko Ty jesteś odpowiedzialny/a za swoje dobre samopoczucie. Wszystko zależy jak na to spojrzysz:-)

Ustawienia rodzinne pokazują wszystko takie jakie jest naprawdę. Bez filtra umysłu. I to może boleć. Im szybciej weźmiesz to na klatę, tym szybciej się uzdrowisz. I dlatego właśnie tak bardzo lubię tą metodę. Tak naprawdę może być bardzo szybka i skuteczna. Bez cotygodniowej sesji na kanapie gdzie grzebiesz w przeszłości analizując każdy szczegół swojego życia. Nic z tych rzeczy. Idziesz od razu do źródła problemu i dostajesz go jak na dłoni. Taki jaki jest. A czy go przyjmiesz to już zupełnie inna sprawa. Po to potrzebny jest terapeuta/szaman, który będzie Ci w tym procesie towarzyszył(a).

Aaa no i oczywiście ta technika ma jeszcze jedną zaletę. Jest całkowicie naturalna!

Ustawienia Rodzinne techniką Szamanów Ameryki Północnej

Metoda, która poznałam, doświadczyłam a potem się nauczyłam wywodzi się od Indian z Ameryki Północnej i Południowej. To tam moja nauczycielka spotkała ludzi wiernych praktykom wyuczonym od swoich przodków. Techniki i sposoby pomagające w uzdrawianiu, dla których nie ma miejsca w medycynie konwencjonalnej gdyż nie mają 'dowodów naukowych’. Są niewytłumaczalne umysłem, ciężko je poddać analizie i opatentować. Nie wymagają podawania żadnych leków, ani broń bosche środków halucynogennych. Po prostu opierają się na energii.

A nie ma nic bardziej potężnego niż praca z energią. Raz odblokowane w ten sposób przekonanie, po prostu przestaje być częścią Ciebie. Jak gdyby odbyła się operacja. Coś było w tobie, i dzięki takiej technice jak konstelacja już tego po prostu nie ma. Jesteś wolna(y) od tego co uwierało a było integralną częścią Ciebie. Zmiana dokonuje się na poziomie DNA. I co najlepsze – nie ma powrotu wstecz. Raz przepracowując coś w ten sposób już nigdy do tego nie wracasz. Nie ma ewolucji wstecz. Możesz zostać tam gdzie jesteś lub ruszyć w dalszą drogę.

Jeśli chcesz bym Ci towarzyszyła, napisz do mnie.

Mam swój gabinet w Castelldefels, nieopodal Barcelony. Jeśli jesteś stąd to wpadnij i opowiem Ci jak pracuję z pacjentami. Moje terapie wykonuję nie tylko w gabinecie ale też online. Skontaktuj się ze mną jeśli czujesz, że masz przekonania, które Cię blokują lub w Twoim życiu jest ciągle pod górkę. Ustawienia Rodzinne techniką szamańską to jedna z kilku metod w oparciu o pracę z energią, którą stosuję. Napisz lub zadzwoń – +34 647 345 977.

Dodaj komentarz

Olejki eteryczne

Zapisz się do Newslettera i otrzymaj super ściągę: Olejki na Pomoc - Gratis!

 

Co jakiś czas otrzymasz ode mnie list. Ma być przyjemnie, wartościowo i od serca. Do tego zawsze dorzucę coś, czym nie dzielę się w żadnym innym miejscu. Zapraszam! 🙂 

Rejestracja powiodła się!