Kategorie

theta healing

Moje doświadczenie z Theta Healing

O metodzie Theta Healing dowiedziałam się kilka miesięcy temu, kiedy dwie z moich przyjaciółek postanowiły udać się na kurs podstawowy, zgłębiający tajniki tejże właśnie metody rozwoju osobistego. Mimo, że przeczytałam książkę Vianny Stibal (twórczyni tej metody) oraz sama przeżyłam już jedną sesję, ciężko jest mi w kilku słowach opisać na czym dokładnie polega. Ponieważ mnie samej często zdarza się próbować rzeczy tylko dlatego, że są polecone przez kogoś komu ufam bez wnikliwych analiz, to właśnie to bym poleciła i Tobie. Jeśli czujesz, że masz nad czym popracować ze sobą samym (a bez dwóch zdań, każdy ma), to to jest świetna i praktycznie bezbolesna metoda 🙂

Czym jest metoda Theta Healing

Theta Healing to technika treningu medytacyjnego, która wykorzystuje duchowość dla doskonalenia i rozwoju umysłu, ciała i ducha. Można z nią przepracować praktycznie wszystko: choroby, relacje z rodzicami, partnerem, szkodliwe przekonania czy wzorce, traumy, żale i kompleksy. Polega na tym, że po wejściu w stan głębokiego relaksu i wyciszenia (theta), jesteśmy w stanie przeprogramować się. Zapisać w pamięci komórkowej korzystne przekonania i programy a usunąć te, które nam już nie służą. Brzmi prosto prawda?!

“Wgranie” nowej płyty to ostatni etap terapii. Wcześniej trzeba poszukać w podświadomości tego prawdziwego przekonania, które jest szkodliwe. Często w ogóle nie jest to oczywiste. Ktoś może uważać, że program, którego się chce pozbyć a który mu szkodzi to na przykład – Pieniądze to źródło wszelkiego zła, a poprzez testy ciała i dodatkowe pytania (trochę jak dla mnie przypominające coaching), może się okazać, że źródłem jest zupełnie coś innego: Moi rodzice nie chcieli mieć dzieci, jestem wpadką przykład z książki Vianny Stibal. A to jak sprawnie określa się ten właściwy wzorzec, zależy zarówno od pacjenta (jak bardzo jest otwarty na uleczenie się) jak i od terapeuty (który zada właściwe pytania aby jak najszybciej dotrzeć do sedna problemu i nie dać się zwieść temu co podpowiada umysł).

Dla kogo jest Theta Healing

Ja bym powiedziała, że dla każdego ALE.. no właśnie jest tutaj duże ‘ale’. Chodzi o otwartość na metodę leczenia, której nie udziela Ci pan/pani w białym kitlu z bloczkiem recept, całą hordą nieetycznych korporacji kontrolujących zdrowie(i choroby) większości ludzi na świecie za plecami i setek badań naukowych sponsorowanych właśnie przez te firmy, które nie przepuszczą żadnej okazji do opatentowania kolejnego środka na ból głowy. Drugi warunek szczęśliwego udziału w sesji Theta to … prawdziwa chęć bycia uzdrowionym. TAK! Chodzi o to czy jesteś gotowy na zmianę w swoim życiu czy też nie. I jeśli NIE to naprawdę jest OK, ale im wcześniej się do tego przyznasz tym lepiej i zaoszczędzisz sobie (i komuś) czasu i na pewno trochę pieniędzy.

Jeśli jednak jesteś wystarczająco zdeterminowany by o siebie zawalczyć oraz otwarty na metody leczenia inne niż te oferowane w centrum medycznym pachnącym Domestosem, to próbuj. Jeśli jesteś osobą, która już nad sobą pracuje, z psychologiem czy w jakikolwiek inny sposób i czujesz, że nie możesz ruszyć z miejsca, to polecam Theta Healing. To może być dla Ciebie spory krok do przodu, w krótkim czasie, właśnie dlatego, że już szukasz pomocy i jesteś na nią otwarta.

Ja uważam, że najlepszym dowodem na to, że coś działa lub nie, jest moje własne doświadczenie. I teraz Ci właśnie o tym opowiem.

Moja sesja Theta Healing, wrażenia i efekty

Zgłosiłam się do Agi na sesję, gdyż poczułam, że spróbowanie metody, z którą nigdy nie pracowałam może być świetnym sposobem, żeby przełamać pewną moją wewnętrzną barierę, którą mam w sobie już od dawna. Pracuję nad sobą już od lat i jestem świadoma wielu moich blokad. Co innego jest jednak być świadomym, że coś jest na rzeczy (co niezaprzeczalnie jest ogromnym krokiem do przodu) a co innego wiedzieć jak się tego pozbyć. Oczywiście, że metod jest mnóstwo. Ja postanowiłam spróbować Theta Healing.

Sesja miała dotyczyć mojej relacji z pieniędzmi w kwestii tworzonych przeze mnie projektów/produktów (tych, które realizuję na własną rękę). Krótko mówiąc, z jakiegoś powodu brak mi wiary w to, że to co stworzę sama, może spotkać się z zainteresowaniem i znaleźć nabywców, którzy zapłacą za to pieniądze. Tak jak mówiłam, jestem doskonale świadoma, że mam tutaj coś mocno do przepracowania i choć próbowałam podejść temat od wielu różnych stron, to wciąż mam wrażenie, że stoję w miejscu.

Z Agą spotkałyśmy się online (ona z podwarszawskiej wioski a ja z mojej podbarcelońskiej). Po krótkim wstępie jak będzie wyglądać sesja i moim ‘wyrzuceniu’ problemu nad którym chcę pracować, rozpoczęłyśmy dogrzebywanie się do sedna sprawy. Naprawdę często zdarza się, że to właściwe przekonanie jest głęboko zakopane w podświadomości, a to co doświadczamy w życiu to tylko jego efekt.

Test ciała

Na rozgrzewkę składało się kilkanaście pytań, które miały zbliżyć nas do prawdziwego przekonania. Wykonuje się to poprzez tak zwany test ciała. Zdecydowałam, że będę go robić ja sama, ale możliwe jest też, że to prowadzący sesję, zrobi test w imieniu pacjenta, mając jego/jej zgodę.

Test polega na tym, że zadaję sobie na głos pytania podpowiedziane przez prowadzącą i patrzę jak reaguje moje ciało, czy przechylam się do tyłu czy do przodu. Jedna reakcja to TAK a druga to NIE (mogą to być różne strony, do tyłu lub w bok, w zależności od człowieka). Mając już gotowe odpowiedzi krok kolejny to wejście już w magiczny stan Theta.

Wrażenia z pobytu na siódmym planie egzystencji

Zdecydowałyśmy, że ponieważ medytuję już od kilku lat, osiągnięcie takiego stanu powinno mi przyjść z łatwością, w takim razie razem z Agą wprowadzę się w stan Theta. Wprowadzenie w stan Theta to żadne tam sztuczki czy głęboka hipnoza. Ja bym to nazwała raczej relaksacją. Aga poprowadziła mnie sprawnie abym się rozluźniła i krok po kroku dotarła tam gdzie wszystko jest już możliwe 🙂 Jeśli z jakiegokolwiek powodu pacjent ma trudności z wejściem w stan relaksu i odprężenia, całą sesję może przeprowadzić prowadząca i w imieniu pacjenta odczytać komunikaty (werbalizując je w trakcie odczytu).

Jaki przebieg będzie mieć ten fragment sesji to już wielka niewiadoma. To co się pojawi, i do czego dogrzebie, to już kwestia bardzo indywidualna. Ja usłyszałam i zobaczyłam dokładnie to co w tej sytuacji potrzebowałam. Udało nam się zidentyfikować moje przekonanie na poziomie genetycznym (a są jeszcze poziom podstawowy – dzieciństwo, historyczny i duszy) i zastąpiłyśmy je, nowym znacznie bardziej sprzyjającym.

Po zakończonej sesji (trwała ok 1 godziny) czułam się jakbym zrzuciła z siebie spory ciężar i od razu poczuła się lżejsza. Jestem w trakcie realizacji kilku projektów i mam masę energii do działania. Wkrótce już poczuję efekty zmiany przekonań w naprawdę realnych sytuacjach. Poddaję się temu co przyjdzie i jak to mawia moja przyjaciółka:

Nie oczekuję niczego, spodziewam się wszystkiego:-)


Informacje dodatkowe

  1. Theta Healing – Vianna Stibal, książka autorki metody Theta Healing
  2. Strona na temat Theta Healing gdzie znajdziesz sporo informacji z pierwszej ręki na ten temat
  3. Kursy Theta Healing po polsku
  4. Aga Kotlonek – coach, mentor i terapeuta Theta Healing

Dodaj komentarz