Kategorie

pozbądź się strachu

Strach. Pozbądź się go!

Istnieje stare przysłowie które mówi: Strach zapukał do drzwi, Wiara je otworzyła i nikogo za nimi nie było. Odpowiedzią na Strach jest Wiara. Wiara w to, że Ja, to nie tylko ciało i umysł. Że jestem czymś znacznie potężniejszym. Mam moc decydowania o mnie i moim życiu, mogę na nie wpływać i je kreować. Ufam sobie i mojej intuicji. Mam wewnętrzny kompas, który prowadzi mnie dokładnie tam, gdzie jest dla mnie najlepiej.

Mając takie przekonanie, strach może się schować. Nie ma szans po prostu. Może sobie krzyczeć w mojej głowie, ale ja bez problemu ignoruję te krzyki. Gdyż wiem, że moja wewnętrzna siła istnieje i mnie prowadzi bez względu na zewnętrzne okoliczności. Ufam jej i daję się jej prowadzić. Nigdy nie jestem sama i zawsze mam wsparcie. Instynktownie zawsze wiem co wybrać, podjąć taką decyzję, która przyniesie najlepsze w danym momencie dla mnie doświadczenie. Wybieram słuchanie mojego wewnętrznego przewodnika a nie tych chaotycznych krzyków. To ogromnie uwalniające. To jest wielka siła, która powoduje, że strach i wątpliwości nie mogą się już we mnie rozpanoszyć i przejąć nade mną kontroli.

Strach to więzienie. Strach to ograniczenia i bariery nie do przejścia. To ból żołądka i niemoc. Paraliż.

Wierząc w moją wewnętrzną moc i prowadzenie, wybieram dziś, że pozbywam się strachu. Wybór istnieje w momencie, w którym zdasz sobie sprawę, że go masz. To może być dziś, a może potrzebujesz jeszcze kilku doświadczeń aby tam dotrzeć.

Pozbądź się strachu

Wyobraź sobie swoje życie, w którym NIE istnieje:

  • Strach przed Porażką

Tak naprawdę, nic w życiu nie jest porażką. Człowiek z natury potrzebuje się rozwijać. Iść do przodu. Ewoluować. Nic tak nie pomaga w procesie ewolucji jak trudne doświadczenie. Czasem latami, miesiącami żyjemy w jakiejś bańce i dopiero szokujące wydarzenie, budzi nas z amoku i niejako zmusza do podjęcia akcji. Jeśli więc, przyjmiesz podejście do życia w którym nie przeraża Cię żadne doświadczenie, gdyż wiesz że one wszystkie są Ci potrzebne i de facto wychodzą Ci na dobre, to co się stanie ze strachem przed porażką? Otóż, polegnie! Uciszy się i już nigdy nie powstrzyma Cię przed działaniem, do którego popycha Cię Twoja intuicja. Pozbądź się go!

  • Strach przed Dezaprobatą (brakiem akceptacji)

Jesteś idealna taka jesteś. Słyszałaś to już kiedyś? Ja to często powtarzam mojej siedmioletniej córce. Zależy mi żeby przyjęła to jako swoją prawdę. Dlaczego? Każdy z nas jest unikatowym połączeniem cech i talentów. Nie ma drugiej osoby na świecie takiej jak moja Walcia. Niech ona o tym też pamięta. Największą korzyścią dla otaczającego nas świata jest wykorzystanie naszych wyjątkowych umiejętności, które posiadamy tylko my. Kopiowanie, rezygnacja z własnej kreatywności, porzucanie marzeń i wybieranie ścieżki życiowej kogoś innego, wieczne dostosowywanie się i podkładanie. Czy naprawdę ta potężna siła, która sprawiła że pojawiliśmy się na tym świecie, chce tego abyśmy całe życie próbowali być kimś innym i porzucali siebie? Jakoś nie wydaje mi się to sensowne. Po to właśnie wszyscy jesteśmy tak od siebie różni. Aby zrobić z tego pożytek a nie chować naszą oryginalność do szafy. Wyciągając to co najlepsze we mnie, działanie zgodnie z tym co najbardziej ze mną rezonuje, choćby było jak najmniej doceniane/akceptowane/aprobowane przez naszych bliskich i otoczenie, to najpiękniejszy dar jaki możemy oferować dla świata. Nigdy o tym nie zapominaj, a zwłaszcza jeśli paraliżuje Cię strach przed działaniem tylko dlatego, że może się to spotkać z dezaprobatą ludzi dookoła Ciebie. Och, jak bardzo możesz zadziwić się kiedy wreszcie zaczniesz działać w zgodzie ze sobą i robić to o czym marzyłeś(aś). Cały świat będzie Ci sprzyjał. Tylko pozbądź się strachu przed brakiem akceptacji.

  • Strach przed Cierpieniem

To mój bardzo dobrze znany (nie)przyjaciel. Czasem mam wrażenie, że moje trudności z zaangażowaniem się w cokolwiek właśnie wynikają ze strachu przed cierpieniem. Tak bardzo chcę siebie chronić, że nie pozwalam sobie żyć. Moje życie jest 'płaskie’. Nie ma w nim ani super szczęścia, ani super tragedii. Nie wynika to jednak z powodu, że udało mi się osiągnąć wewnętrzną równowagę, a raczej z powodu strachu przed tym jak 'ekstremalne’ doświadczenia mogą przełożyć się na moje cierpienie. Pozbawiłam się pasji, zaangażowania, ryzyka i tym samym być może cierpienia ale sprawiłam w ten sposób, że nie ma przede mną nic ekscytującego a wszystkie dni zlewają się w jedną monotonną szarą masę. Wybieram, że pozbywam się strachu przed cierpieniem. Każde doświadczenie jest dla mnie dobre, przynosi mi korzyści dla mojego rozwoju, więc ostatecznie nie jest cierpieniem. Kiedy przypomnę sobie, że nie jestem tylko moim ciałem i umysłem, ale czymś znacznie potężniejszym, cierpienie staje się tylko cząstką mnie i nigdy już nie przejmie nade mną kontroli ani nie wpłynie na moją decyzję o tym by działać.

  • Strach przed Samotnością

Jakiś czas temu nauczyłam się być sama ze sobą. Nauczyłam się siebie. Polubiłam siebie i okazało się, że bycie samej jest super. W końcu spędzam czas z kimś kto zna mnie najlepiej na świecie, kto rozumie mnie najbardziej i kto życzy mi najlepiej (to efekt pracy nad akceptacją i miłością do siebie samej). Czy mogę sobie wymarzyć lepsze towarzystwo? Był czas kiedy wolałam swoje własne towarzystwo od jakiegokolwiek innego i wykorzystywałam każdą wolną chwilę na pobycie ze sobą. Odkąd zostałam swoją najlepszą przyjaciółką, już nigdy nie jestem samotna. Wiem, że jest ze mną ktoś kto nigdy mnie nie opuści. Im dalej wchodziłam w proces akceptacji siebie samej, tym bardziej czułam wsparcie całego wszechświata. Jak gdyby przyznając rację sile, która mnie stworzyła: tak masz rację, jestem najlepsza jaka mogłam być, dałam sobie dostęp do wsparcia które istnieje wewnątrz i dookoła mnie. Strach przed samotnością rozpuścił się jak lód na wiosnę.

  • Strach przed Ośmieszeniem

Nie wiem jak w Twoim, ale w moim życiu to był mój wierny towarzysz. Na poczuciu winy i wstydu opiera się cała edukacja człowieka. Mam nadzieję, że dziś już mniej niż kiedyś. Ale czy nie brzmią Ci takie zdania w głowie jak: a co sobie ludzie pomyślą, co powiedzą jak Ci się nie uda. Najlepiej wtopić się w tło i nie wychylać, być grzeczną dziewczynką. Wtedy nikt nie zwróci na Ciebie uwagi ale też nie będzie się z Ciebie śmiał prawda? Tylko jesteś już dorosłą kobietą, może matką, może szefową i dalej nie odzywasz się na spotkaniu w pracy, bo co jeśli akurat palniesz gafę. Nie dzielisz się swoimi spostrzeżeniami, pomysłami bo to pewnie słabe i ktoś na pewno już o tym pomyślał więc się tylko ośmieszysz. Ufff… Ja już dziś nie biczuję się ile to rzeczy mogłam zrobić inaczej. Jednym z moich potężnych ograniczeń był właśnie ten strach. Dziś pozbywam się strachu przed ośmieszeniem i działam po swojemu. Mówię tam gdzie uważam, że mogę coś wnieść do sprawy i milczę tam gdzie według mnie jest to najbardziej korzystne. Ale decyzję podejmuję JA a nie mój strach.

  • Strach przed sukcesem

Tutaj znów sporą rolę odgrywa edukacja w oparciu o poczucie winy. Ja nie mogę mieć lepiej, jest tyle ludzi, którzy nie mają nic. Kim ja jestem żebym mogła mieć udział w obfitości, nie zasługuję na to, nie jestem tego warta, inni są lepsi niż ja i bardziej im się to należy. Ech.. Zastępuję mój strach przed sukcesem (i potencjalne poczucie winy z jego powodu) przekonaniem, że zasługuję na sukces. Wybieram życie w zgodzie ze sobą, moją prawdą, wykorzystując moją wyjątkowość, dzieląc się nią ze światem najlepiej jak potrafię. Działam kierując się moją intuicją a to przynosi mi wszystko czego potrzebuję. Materialnie i nie tylko. Otwieram się na sukces i obfitość i żegnam się ze strachem i poczuciem winy.

Wyobraź sobie tylko…

Proszę Cię tylko o jedno. Wyobraź sobie jak wygląda Twoje życie…

pozbądź się strachu

Kiedy nie boisz się, że się pomylisz lub potkniesz. Wierzysz, że wszystko co robisz udaje Ci się i przynosi najlepszy możliwy dla Ciebie efekt. Podejmujesz takie decyzje i działania jakie pragniesz.

Uważasz, że już tu i teraz jesteś najlepszą wersją siebie i nikt nie musi Cię poklepywać po pleckach, żebyś czuła się dobrze sama ze sobą. Realizujesz swoje pomysły bo TY uważasz, że są dobre i to wystarczy. Nikt nie musi ich akceptować oprócz Ciebie samej.

Podejmujesz ryzyko i angażujesz się tam gdzie TY czujesz. Nie boisz się upadków, bo wiesz, że każdy z nich ostatecznie sprawi, że staniesz się silniejsza i bardziej świadoma. Cierpienie nie przeraża, bo wiesz że wszystko jest po coś. Poza tym dotyka cząstki tego czym tak naprawdę jesteś. Nigdy się w nim nie zapadasz.

Bycie sam na sam ze sobą umacnia Cię, dodaje otuchy i przynosi wsparcie. Nie boisz się samotności bo wiesz, że cały wszechświat Cię wspiera, kiedy robisz to co czujesz, że jest dla Ciebie dobre.

Zdajesz sobie sprawę z tego, że każdy ma prawo do swojej własnej opinii nawet na Twój temat lub tego co robisz. Jednak ta opinia nie jest w stanie Cię dotknąć ani zablokować przed działaniem, bo najbardziej ze wszystkich ludzi na świecie ufasz sobie samej.

Wierzysz w to, że masz prawo do tego by odnieść sukces, obfitość jest nieograniczona i dostępna dla każdego. To, że Tobie się powodzi nie ujmuje nikomu a wręcz daje Ci okazję żeby się tym dzielić. Jesteś otwarta na sukces i dobrobyt.

Który strach jesteś gotowa porzucić już dziś?

Post powstał w oparciu o refleksje i luźne tłumaczenia fragmentów z książki Your Sacred Self: Making Decision to Be FreeWayne D. Dyer.


Jeśli podoba Ci się to co piszę, zapraszam Cię serdecznie do zapisania się do mojego newslettera. Raz na jakiś czas dostaniesz ode mnie list, od serca. Ma być przyjemnie, inspirująco i niezbyt długo 🙂 Zostaw swojego maila w ramce poniżej. Zapraszam!

Dodaj komentarz

Olejki eteryczne

Zapisz się do Newslettera i otrzymaj super ściągę: Olejki na Pomoc - Gratis!

 

Co jakiś czas otrzymasz ode mnie list. Ma być przyjemnie, wartościowo i od serca. Do tego zawsze dorzucę coś, czym nie dzielę się w żadnym innym miejscu. Zapraszam! 🙂 

Rejestracja powiodła się!