Kategorie

krem do opalania domowej roboty

Naturalny Domowy Krem do Opalania

Mam ogromne pragnienie lata. I chcę żeby nadeszło JUŻ! Tutaj gdzie mieszkam, na szczęście nie brakuje mi słońca na co dzień, ale lato to naprawdę inna bajka. Marząc o lecie i czując coraz bardziej spiekające promienie słoneczne na moim nosie, zaczęłam przygotowania do ochrony mojej skóry. Przygotowałam krem do opalania domowej roboty, tym razem z nowego przepisu (innego niż w zeszłym roku) i jestem nim zachwycona!

Oczywiście nie będę się łudzić, że domowej krem do opalania, zrobiony przeze mnie, będzie miał filtry 40 czy 50 SPF. To raczej niemożliwe. Tylko nie o to chodzi w tym całym wysiłku. Ja do tego podchodzę w ten sposób.

Bardzo lubię używać kosmetyków wykonanych własnoręcznie. Mam coraz większą awersję do tych sklepowych. Nie analizuję składów, nie szukam ile toksycznych zawartości ma każdy z nich. Szkoda mi na to czasu. Zakładam, że większość z nich ma coś, co nie jest dla mnie dobre i tutaj się zatrzymuję. Ponieważ przygotowywanie ich własnoręczne sprawia mi wielką radość i satysfakcję, staram się zastąpić wszystkie produkty kosmetyczne i chemiczne w domu, na te robione przeze mnie. I tak też się stało z kremem.

Mój pierwszy domowy krem zrobiłam gdy…

Właściwie to od kremu się zaczęła moja przygoda z naturalnymi kosmetykami. Rok temu w wakacje, próbując ochronić moją twarz przed słońcem, kupiłam specjalnie do tej części ciała przeznaczony krem z filtrem. Zanurzyłam głowę w basenie i płacz. Oczy szczypią niemiłosiernie i za nic nie mogą przestać łzawić. Kupiłam kolejny, tym razem w aptece, drogi aż bolało przy płaceniu. No i niespodzianka, moje oczy znów łzawiły niemiłosiernie.

Ponieważ już wtedy byłam całkiem przyzwoicie zaopatrzona w olejki eteryczne, zainspirowało mnie to do poszukiwań bardziej naturalnego rozwiązanie tego problemu. Znalazłam przepis, który miał składniki łatwo dla mnie dostępne i machnęłam cały słoik. To było dużo prostsze niż mi się wydawało.

Hiszpańskie Słońce w Lecie

Mieszkam w Hiszpanii. Moje dzieci siedzą w lecie na basenie i plaży większą część dnia. Oczywiście, że krem zrobiony przeze mnie nie będzie miał filtra 50. To jasne i nie ma się co oszukiwać. W klimacie w jakim żyje, trzeba szczególnie uważać. Moja strategia jest następująca. Jeśli to ja spędzam czas z dziećmi i idziemy na plażę albo siedzimy na basenie, to wtedy smaruję ich moim kremem, bo mogę w pełni kontrolować sytuację. Krem do opalania domowej roboty trzeba nakładać częściej niż sklepowy z wysokim filtrem. Dlatego, jeśli jestem w pobliżu to używam mojego. Jeśli oddaję dzieci pod opiekę komuś i wiem, że będą dużo na słońcu, pakuję im do plecaka krem z wysokim filtrem z apteki. I tak to u mnie działa. Sama siebie oczywiście smaruję moim, poza ekstremalnymi sytuacjami, w których z jakiegoś powodu nie mam mojego kremu ze sobą etc.

krem do opalania domowej roboty

Ile Słońca nie zaszkodzi

Najprawdziwsza prawda jest taka, że słońca potrzebujemy wszyscy. Witamina D to klucz naszego dobrego samopoczucia i zdrowia, ALE… z umiarem. 20 min dziennie na słońcu bez kremów z filtrem już wystarczy by zapewnić sobie odpowiednią dawkę. Siedzenie cały dzień na plaży w 35 stopniach choćby nie wiem jak na to patrzeć i czym się smarować, zdrowe nigdy nie będzie. Umiar więc przede wszystkim. Ja się do tego stosuję i u mnie to działa. Staram się zawsze mieć czapkę na głowie i unikać bezpośredniego wystawiania się na słońce w południe – między 12-16. Jeśli już mi się zdarzy to siadam w cieniu tam gdzie to możliwe, posmarowana od stóp do głów.

A teraz po tym przydługawym wstępie, do rzeczy:

Krem do opalania domowej roboty – Składniki

Olej kokosowy – bardzo odżywia i nawilża skórę. Dodatkowo posiada naturalne filtry ochrony słonecznej

Masło Shea – zawiera kwasy tłuszczowe, które przypominają oleje naturalnie występujące w naszej skórze. Dzięki temu masło shea łatwo wchłania się w skórę bez uczucia tłustości. Posiada również naturalny filtry ochrony słonecznej

Tlenek cynku – najbezpieczniejszy i najskuteczniejszy naturalny filtr przeciwsłoneczny do wykorzystania w produktach domowej roboty. Ma postać pudru mineralnego o szerokim spektrum ochrony przed promieniami UV.

Aloes – ma właściwości przeciwbakteryjne, przeciwzapalne i nawilżające. Dodanie aloesu poprawi nawilżenie skóry, co zapewnia jej dodatkową ochronę. Aloes może też leczyć i zapobiegać oparzeniom skóry.

Olej z orzechów włoskich – pomaga w regeneracji, tonizowaniu i nawilżaniu suchej lub poparzonej słońcem skóry. Ponadto, bogaty w kwas cynamonowy, zapewnia naturalną ochronę przed słońcem.

Witamina E – jest po prostu wspaniała dla skóry i dodatkowo to świetny konserwant naszego kremu

Olejki Eteryczne, moje ulubione dodatki do kremu do opalania domowej roboty 🙂 Nie dodawaj olejków z cytrusów, gdyż te w reakcji ze słońcem mogą być szkodliwe dla Twojej skóry.

Olejek z mięty to super dodatek do kremu do opalania dzięki swoim właściwościom wychładzającym. Nie chcesz przecież dodatkowo się rozgrzać w gorący dzień lata. Powiew świeżej mięty na pewno Cię trochę ostudzi.

Olejek lawendowy – dodanie tego olejku może pomóc złagodzić niekorzystne efekty promieni słonecznych na Twojej skórze – no i ten zapach!

Krem do opalania domowej roboty – Instrukcja

krem do opalania domowej roboty

To brzmi trudniej niż jest w rzeczywistości. W sensie przygotowanie tego kremu do pestka. Ja robię mniejszą ilość i dorabiam w razie potrzeby, zwłaszcza jeśli używam świeżego aloesu.

Ale JAK TO PACHNIE!!!!! Smarowanie tym kremem to jest czysta przyjemność!!! Oprócz tego że psychiczna, bo wiem że sama zrobiłam, że nie ma w nim żadnych syfów, to również fizyczna – ma świetną teksturę jak na krem do opalania. Za każdym razem jak sobie go nakładam na nos, to uwielbiam siebie za ten wyrób. Wiem, wiem… słyszę jak to brzmi, ale tak właśnie jest 🙂 Spróbuj i daj znać jakie wrażenia.


Chcesz kupić olejki, których używam?

tutaj link do strony Young Living – rejestracja i zakup zestawu początkowego, dyfuzor i 12 olejków (który jest po prostu ekstra!!!)

W razie pytań lub wątpliwości po prostu daj mi znać.

Użyj mojego numeru (23513073) w trakcie rejestracji a dostaniesz ode mnie ebook z użyteczną wiedzą dotyczącą olejków eterycznych


Dodaj komentarz