Kiedy i jak najlepiej pojechać na Wyspy Kanaryjskie

Kiedy i jak najlepiej pojechać na Wyspy Kanaryjskie

23 marca 2014 w Hiszpania

Zdarzyło nam się dwa razy w życiu wziąć udział w wakacjach zorganizowanych przez biuro podróży. My zatwardziali zwolennicy podróży na własną rękę pojechaliśmy dwa razy w to samo miejsce, do tego samego hotelu, w odstępie 10 miesięcy.

 

Dlaczego pojechaliśmy na wakacje zorganizowane?

To była zima, bardzo długa zima. Nasz 10 miesięczny syn ciągle chorował, a my żyliśmy w permanentnym stresie. Okazało się że jest alergikiem. Uff.. praca, dom, choroby, pieluchy, alergie, zimno, brak słońca.. kołowrotek i dzień świstaka…

Dość – powiedzieliśmy. Potrzebujemy przerwy, resetu tak zwanego. Gdzie można pojechać w lutym, żeby było słońce, a nie było drogo i daleko (patrz Karaiby).  Po krótkiej analizie mapy pogodowej i temperatur nasz wybór padł na Wyspy Kanaryjskie. Niby jeszcze Europa, ale przecież już Afryka. 5 godzin lotu to jeszcze do przeżycia i na końcu obietnica dwudziestu kilku stopni. TAK, jedziemy!!



 

Fuertaventura – słońce, wiatr i radość

Szybkie porównanie cen na travelplanet.pl  i wakacje zostały zorganizowany jednym kliknięciem i jednorazowym przelewem na konto ITAKI. Łatwizna. W skład pakietu wchodził przelot, dowóz z lotniska do hotelu, hotel i … aa no tak, nic więcej. Ale nam niewiele więcej było potrzeba.

Znacie to uczucie, kiedy wsiadacie do samolotu w jednym miejscu, jest zimno, ponuro i ciemno a wysiadacie w innym, oddalonym o kilka godzin, gdzie praży słońce, można oddychać pełną piersią i aż się chce skakać z radości. Tak właśnie było w tym przypadku.

Na lotnisku czekał na nas klimatyzowany autobus, który zawiózł nas do małej miejscowości Corralejo na północy wyspy.

Chcesz zarezerwować swoją podróż tanio oraz pewnie? Sprawdź unikatową sekcję „ Narzędzia podróżnika ” i użyj sprawdzonych oraz rekomendowanych przez nas narzędzi.

 


Po godzinie dotarliśmy do hotelu i byliśmy mile rozczarowani tym że mieliśmy dla siebie całe mieszkanie – dwa pokoje, kuchnia i łazienka. W przypadku pobytu z małym szkrabem było świetnym rozwiązaniem. Zwłaszcza dostęp do kuchni. Domki były jednopiętrowe, otoczone ładnie zadbanymi ogródkami. To było dokładnie to czego było nam potrzeba w tym momencie: spokój, słońce i obietnica plaży. Oto więcej informacji na temat naszego hotelu -> Oasis Papagayo

wyspy kanaryjskie, fuertaventura, coralejo, wakacje, kanary, afryka, hiszpania, podróż na własną rękę, podróże z dzieckiem DSC_7048

 

Corralejo – co ma do zaoferowania turyście

Nie złamaliśmy jednej z naszych żelaznych zasad w trakcie tego wyjazdu. Przyjechaliśmy poza sezonem. I to był strzał w dziesiątkę. Nie wyobrażam sobie nawet (i nie chce) myśleć o tym jak to miejsce wygląda w sierpniu. Tłumy ludzi, głośno, gorąco i drogo. Wszystko to czego unikamy jak ognia. W lutym – przeciwnie. Nie wiem więc tak naprawdę jaka jest oferta tego miasteczka. My odwiedziliśmy je w lutym i listopadzie i więcej niż połowa miejsc była po prostu zamknięta, a życie w miasteczku toczyło się sennie i powoli.

Co jest pewne to, że obok Corralejo znajduje się rewelacyjna i ogromna piaszczysta plaża. My też się tam wybraliśmy pewnego dnia i to była jedna z najlepszych wycieczek w trakcie naszego tygodniowego pobytu.

Zabarykadowaliśmy się w jednej z takich dziupli. Żaden wiatr ani nudysta nam nie mógł przeszkodzić.

wyspy kanaryjskie, fuertaventura, coralejo, wakacje, kanary, afryka, hiszpania, podróż na własną rękę, podróże z dzieckiem DSC_1080

 

Maksiu bawił się do woli przelewając wodę z kubeczka do wiaderka, a my chilloutowaliśmy się, upajając się chwilą w której nareszcie nie musieliśmy się nigdzie spieszyć. Było naprawdę bosko.

wyspy kanaryjskie, fuertaventura, coralejo, wakacje, kanary, afryka, hiszpania, podróż na własną rękę, podróże z dzieckiem DSC_1020

 

Pęd do zwiedzania i nie marnowania czasu w jednym miejscu skłonił nas, podczas pierwszego wyjazdu, do wypożyczenia samochodu na jeden dzień (poza sezonem to kosztowało jakieś 20 EUR) i przejechanie w koło więcej niż połowy wysepki. Ruch na drogach znikomy, więc śmigaliśmy mijając po drodze krajobraz księżycowy, i zatrzymując się od czasu do czasu na co ciekawszych plażach i urwiskach.

wyspy kanaryjskie, fuertaventura, coralejo, wakacje, kanary, afryka, hiszpania, podróż na własną rękę, podróże z dzieckiem DSC_6883

Zaliczyliśmy więc zwiedzanie żeby przydusić wyrzuty sumienia i resztę pobytu spędziliśmy na słodkim planowaniu, czy na plażę czy na basen czy do kafejki na kawę.

 

Wakacje zorganizowane – fajne czy niefajne

W tych okolicznościach jakich byliśmy na tamten moment, z małym Maksem i zmęczeniem codziennością i zimnem, to był strzał w dziesiątkę. Zrobiliśmy to przecież drugi raz, dokładnie w to samo miejsce, kilka miesięcy później, nawet nie wysilając się na zmianę hotelu. I znowu było bosko.

Od tamtej pory minęło już kilka lat i nie jeździmy już na wakacje zorganizowane, ALE .. kiedyś zupełnie gardziliśmy takim rozwiązaniem. Teraz wiemy, że czasem może świetnie wpasować się w potrzebę chwili. Nie wykluczam więc że kiedyś coś takiego znowu powtórzymy. Obecnie szykujemy się do wyjazdu do Wietnamu i kilka osób poleciło nam zorganizowane wycieczki na miejscu. Wysłałam zapytania ale po przeanalizowaniu cen i tras stwierdziliśmy zgodnie że znów wolimy to zrobić sami.

Niech żyją podróże na własną rękę!!!

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE

Miejscowość:Corralejo, Fuertaventura, Wyspy Kanaryjskie, HiszpaniaBiuro Podróży: Itaka
Hotel: Oasis Papagayo
Koszt: ok. 2000 od osoby, dziecko z darmo
Termin: tydzień w lutym, tydzień w listopadzie
Porady: Lepiej jechać późną jesienią bo woda jest nagrzana i nawet jeśli temperatura powietrza jest mniejsza to w wodzie ciepło, nawet bardzo.
Cały rok w Corralejo można spróbować kitesurfingu. Jest to jedno z ładniejszych miejsc jakie widziałam do uprawiania tego właśnie sportu.

 

 

 

 

P.S. Jeśli Ci się podoba jak i o czym piszemy, polub nas na FACEBOOKU. Dzięki!

Komentarze

  1. Cudnie! mi też chodzą po głowie Kanary w lutym/ marcu przyszłego roku…czasem sie okazuje, że wykupione wczasy sa tańsze niż te na własną rękę, myślę więc że opcja przelot i zakwaterowanie zorganizowane a reszta na własną rękę jest najlepsza, przynajmniej dla nas w takim wypadku. Pozdrawiam

    • O taak. Ja polecam Kanary, poza sezonem i wtedy kiedy potrzebujesz słońca i oderwać się od codzienności. A jeśli biuro podróży daje lepszą cenę to czemu nie..?!

  2. Cześć, wybieramy się z 10-cio miesięczną córka na Fuertaventurę na 2 tyg, mam pytanie o dostępność jedzenia w słoiczkach dla dzieci, czy orientujecie się jak to tam wygląda?

    • Cześć, Jedzenie w słoiczkach jest,, nie ma się co martwić ale jest droższe i kupuje się je w … aptekach. Jeśli więc możecie coś spakować ze sobą to chyba lepiej.

  3. W kwietniu przyszłego roku wybieram się na Fuertaventurę i szukam właśnie niedrogiego domku do wynajęcia. Nigdy nie rozważałam podróży w zorganizowanej grupie ale to co przeczytałam brzmi obiecująco.

Zostaw komentarz przez facebook lub formularz poniżej
Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Close
Więcej w Hiszpania
Przysmaki Sewilli
Korrida, Kitesurfing, Tapas i Andaluzja – pomysł na wyjazd dla Ciebie

iedy Barcelona miała już za sobą najcieplejsze dni tego [...]

Zamknij