Wypożyczenie samochodu w Hiszpanii - przygoda na lotnisku

Sceny z hiszpańskiego życia wzięte – Tutaj samochodu nie dostaniesz

10 lutego 2015 w Barcelona i Katalonia, Lifestyle

Kiepska obsługa klienta a raczej jej całkowity brak w Hiszpanii to już legenda. My od pierwszego dnia pobytu na pięknym katalońskim wybrzeżu często otwieraliśmy szeroko oczy ze zdziwienia na całkowitą ignorancję potrzeb osoby która, płacąc za produkt lub usługę swoją ciężko zarobioną kasą, de facto sponsoruje istnienie danego biznesu  czy to restauracji, hotelu, sklepu spożywczego etc. Największy szok przeżyją Ci, którzy przybywają z krajów takich jak US, UK czy nawet Polska, gdzie poziom obsługi klienta w ostatnich latach diametralnie się poprawił. W Katalonii w tym temacie blisko jest do jakże już odległych nam czasów komunizmu lub też wizyty na polskiej poczcie, która mocno opiera się ogólnie panującym tendencjom zmian na lepsze.  Widzieliśmy już niejedno i w sumie to wydawało mi się, że niewiele może mnie już zaskoczyć.. aż do wczoraj.

W związku z niemiłosiernie przeciągającą się naprawą samochodu, zmuszona zostałam do wynajęcia pojazdu w jednej z wypożyczalni tylko po to by mój dojazd do pracy nie trwał 1.5 godziny w jedną stronę
ale 20 minut. Szczęśliwie udało się zarezerwować samochód za całkiem przyzwoitą cenę (off season), jednak krótko się cieszyłam chwilową poprawą sytuacji bo wypożyczony samochodzik  mi się popsuł. Ruszyłam więc wieczorem do wypożyczalni aby go wymienić na inny i zastałam taką oto scenkę:

Rodzina: pan i pani z malutkim, na oko 5 miesięcznym bobasem na piersi i ogromny stos bagaży. Dwoje obsługujących wypożyczalnię i ja. Kiedy weszłam do środka, toczyła się tam gorąca dyskusja na temat ceny ubezpieczenia i tego co jeszcze biedak, który nie przeczytał warunków drobnym drukiem, będzie musiał dopłacić. Wiem doskonale o co chodziło, bo my też za pierwszym razem wynajęliśmy samochód nie bezpośrednio u operatora ale w ogólnej wyszukiwarce samochodów. Zadowolony, że wynajął tani samochód na miejscu dowiaduje się, że jest on zupełnie bez ubezpieczenia a to oczywiście kosztuje drugie tyle, co samo wynajęcie samochodu na stronie pośrednika. Pan próbował więc dociekliwie pojąć co się wydarzyło, ale pracownicy wypożyczalni najwyraźniej mieli dość tłumaczeń tego dnia. Pani odwróciła się więc w moją stronę i zaczęła obsługiwać mnie. Turysta się oburzył, że przecież oni jeszcze nie skończyli, bo on nie dostał samochodu.
Na co przemiła pracowniczka Firefly ze stoickim spokojem odparła: może pan zabrać swoją rezerwację i walizki i iść szukać innej wypożyczalni bo w tej samochodu pan nie dostanie. Whaat? Co takiego? Jak to? Pan się dziwi. Przecież on już zapłacił za ten samochód on-line i wyjedzie stąd samochodem choćby nie wiem co. Pani natomiast uparcie twierdzi, że na pewno nie będzie to samochód z Firefly, bo ona mu go nie da. Sytuacja się robi dramatyczna, przypominam że jest 10 wieczór, zimno, turystka ma dzidziusia na rękach a bagaży tona. Wtrąciła się więc do rozmowy i mówi, że przecież tak nie można, że oni są klientami, że ona złoży skargę itd itp. No co drugi pracownik wypożyczalni mówi do niej… eee shut up. Whaaat? Co takiego? Jak to? Pani zaniemówiła a pan turysta zupełnie skołowany próbował zrozumieć co się właśnie wydarzyło. Pracownica Firefly stwierdziła krótko, ona ma prawo odmówić wynajęcia samochodu i właśnie z tego prawa skorzystała. Okropnie zrobiło mi się szkoda tej niczemu nie winnej rodzinki. Przecież wcale się nie awanturowali, nie rzucali mięsem tylko kulturalnie próbowali się dowiedzieć za co mają dopłacić drugie tyle.
Uffff…Osobiście doświadczyłam już tutaj sporo dziwnych sytuacji i wiedziałam, kiedy sprawa okazuje się dla petenta beznadziejna. Wzięłam ich na boczek i tłumaczę, że lepiej żeby już tutaj nie tracili czasu tylko rzeczywiście zadzwonili pod numer z rezerwacji i próbowali zmienić ją bo w Firefly ich już nie obsłużą. Oni wzburzeni, nie mogą pojąć całej tej historii. Okazuje się że mieszkają w Londynie, na co ja do nich: zapomnijcie o zasadach jakie panują u was i … Welcome to Spain. Pomogłam im znaleźć numer i zadzwonić, a dalej nie wiem jak potoczyła się ich historia. Ciekawe z jakimi wspomnieniami wrócą z tej podróży.

INFORMACJE PRAKTYCZNE



Doświadczenie wskazuje, że rezerwacja samochodu zdecydowanie bardziej opłaca się na stronie samej wypożyczalni a nie pośrednika (wyszukiwarki). Cena wydaje się z pozoru niższa w wyszukiwarkach, ale na miejscu okazuje się, że opłata nie pokrywa żadnego ubezpieczenia, czyli nawet koszt ryski na samochodzie pokrywasz ty. Poza arogancją pracowników wypożyczalni, którzy ciągle muszą takie nieporozumienia tłumaczyć i czasem mają dość, to rezerwacja bezpośrednio na stronie może zaoszczędzić Ci oprócz stresu, również pieniądze.

P.S. Jeśli Ci się podoba jak i o czym piszemy, polub nas na FACEBOOKU. Dzięki!

Chcesz zarezerwować swoją podróż tanio oraz pewnie? Sprawdź unikatową sekcję „ Narzędzia podróżnika ” i użyj sprawdzonych oraz rekomendowanych przez nas narzędzi.

 


Komentarze

Zostaw komentarz przez facebook lub formularz poniżej
Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Close
Więcej w Barcelona i Katalonia
Barcelona_travel
Uwaga, ważne! Co powinieneś wiedzieć, zanim przyjedziesz do Barcelony

13 punktów z którymi koniecznie zapoznaj się jeśli masz [...]

Zamknij