San Juan w Barcelonie - najbardziej wyczekiwana impreza roku

San Juan w Barcelonie – najbardziej wyczekiwana impreza roku

24 czerwca 2014 w Barcelona, Barcelona i Katalonia, Katalonia

Już od początku czerwca wszyscy chodzą bardziej uśmiechnięci i czuć atmosferę podekscytowania. Zbliża się najlepsza część roku i choć wielu narzeka na upały to kiedy nadchodzi lato, życie codzienne w Barcelonie staje się dużo ciekawsze i przyjemniejsze. Rozpoczęcie tej wspaniałej pory roku, hucznie obwieszcza noc 23 czerwca poprzedzająca święto San Juan (Sant Joan po katalońsku), u nas znana po prostu jako noc świętojańska.

San Juan to jedno z najbardziej oczekiwanych wydarzeń w ciągu roku. W tą najkrótszą noc, ulice miast i wiosek Katalonii wypełniają podekscytowane tłumy ludzi, niebo co rusz rozświetlają fajerwerki, a nieprawdopodobny huk petard nie ustaje aż do samego rana. Jeśli znajdziesz się w Barcelonie w noc poprzedzającą San Juan, nie próbuj iść spać. Po prostu spakuj koszyk piknikowy i ruszaj na imprezę!

Jeszcze 3 lata temu powiedziałabym że Katalończycy są szaleni. Z tymi petardami rzucanymi pod nogi swoim znajomym, tworząc nieprawdopodobny huk przez CAŁĄ noc, wciskając zapalone petardy w małe rączki 2, 3 letnich dzieci, puszczając z dymem tysiące euro wydane na fajerwerki – wariactwo po prostu.  W tym roku jednak, sami kupiliśmy pudło petard i razem z Maksem puszczaliśmy pod domem już kilka dni przed świętem, zakłócając ciszę nocną. O dziwo, jedyne skargi dotarły do nas z ust… Rosjanina :) Pewnie dopiero co przyjechał biedak i jeszcze nie wie co go tutaj czeka. W noc świętojańską odwiedziłam też plażę, a jakże.



 

San Juan -  o co w ogóle chodzi z tym całym świętowaniem?

W najkrótszą noc w roku, świętuje się triumf światła nad ciemnością. Tradycyjnie głównymi atrybutami tej nocy są: ogień, woda i zioła. Ogień symbolizuje czystość i mówi się, że Ci którzy spalą coś tej nocy, zostaną oczyszczeni z grzechów. Woda w noc świętojańską, ma ponoć właściwości uzdrawiające, dlatego są tacy, którzy o północy zażywają kąpieli w morzu. Wierzy się też, że zioła zebrane tej nocy, zwiększają swoją moc tysiąckrotnie.

Kiedyś, jeszcze w pogańskich czasach, ogień i słońce jako jedyne mogły powstrzymywać epidemie, lecząc rany i odstraszając złe duchy. Dlatego też, zwyczajowo rozpala się wielkie ogniska, z których popiół ma właściwości uzdrawiające, a 3 krotne przeskoczenie przez ogień, gwarantuje udany rok.

Tej noc, nikt nie powinien być sam. Spotykają się przyjaciele i rodzina by wspólnie zjeść posiłek, a potem imprezować aż do świtu.

Chcesz zarezerwować swoją podróż tanio oraz pewnie? Sprawdź unikatową sekcję „ Narzędzia podróżnika ” i użyj sprawdzonych oraz rekomendowanych przez nas narzędzi.

 


 Do niedawna wzdłuż całej plaży  Castelldefels, paliły się ogromne wspaniałe ogniska. Niestety w tym roku zostały zabronione. Tylko co z tego.. kiedy to świetny zwyczaj i oczywiście mimo zakazu, ludzie rozpalali je i tak. Sami byliśmy świadkami, kiedy do jednego z takich zbliżyli się policjanci, momentalnie wszyscy dookoła udawali, że nie mają z ogniskiem nic wspólnego, choć jeszcze przed chwilą przynosili drewno. 5 minut później przyjechali strażacy i przeprowadzili krótką akcję. Po pół godzinie, ogień znowu płonął. Cóż, tradycji musi się stać zadość i wielu ludzi chciało zrzucić ze swoich barków grzeszne uczynki.

Najbardziej intensywnie świętowanie odbywa się właśnie na plaży. Jest to jedyna noc w roku kiedy na plażach można rozbić namiot i zostać w nim aż do rana. Wczoraj, wracając wieczorem do domu, doświadczyłam największego w mojej historii korka wjazdowego do Castelldefels. Bo wiadomo, nasza plaża jest najlepsza :) i jak widać, nie tylko do opalania. Tej nocy na plaży można spotkać dzieci, rodziców, młodzież ale też babcie i dziadków, którym o dziwo, nie przeszkadza cały ten huk. Jest impreza musi być tez muzyka i jedzenie. Wielu przynosi więc ze sobą sprzęt grający, zbierają się bębniarze i oczywiście, każdy przychodzi z własnym krzesełkiem, lodówką z zimnym piwem i cava, oraz stolikiem, przy którym zasiada cała rodzina i przyjaciele.

san juan, sant joan, barcelona, castelldefels, impreza, fiesta, piknik, camping, fajerwerki, petardy, costa brava,Piknikowo - campingowo na plaży w Castelldefels

Piknikowo – campingowo na plaży w Castelldefels

Są tacy, że wybierają się na lokalną imprezę w bardziej kameralnym gronie, na przykład wszystkich sąsiadów z dzielnicy. Niektóre ulice Barcelony zamykane są dla ruchu, a przy suto zastawionych długich stołach w najlepsze trwa zabawa.

san juan, sant joan, barcelona, castelldefels, impreza, fiesta, piknik, camping, fajerwerki, petardy, costa brava,Impreza dzielnicy w Barcelonie

Impreza dzielnicy w Barcelonie

Jeśli impreza trwa do białego rana, jak można iść do pracy następnego dnia, pewnie zapytacie. Otóż nikt nie musi pracować 24tego. Logiczne, bo przecież wiadomo, świętować i tak by wszyscy świętowali, więc lepiej ułatwić sobie życie ogłaszając dzień wolny, niż mordować się w pracy następnego dnia.

Organizacja jest oczywiście rewelacyjna, jak zawsze przy hiszpańskich imprezach. Od 9 rano, na plażach i ulicach miast nie ma śladu po tonach petardowo-piwnych śmieci. Dodatkowe siły są zatrudniane, żeby kolejny dzień, (wolny od pracy;) można było przyjemnie spędzić opalając się na plaży. W tym roku sprzątnięto 18 ton śmieci (sic!) z plaż Barcelony i okolic.

san juan, sant joan, barcelona, castelldefels, impreza, fiesta, piknik, camping, fajerwerki, petardy, costa brava,A teraz - sprzątanie!

A teraz – sprzątanie!

 I na koniec…

Tego typu doświadczenia powodują, że dopadają mnie refleksje… My, ludzie północy nie umiemy się tak bawić, na całego, w dużym gronie, bez incydentów. Skrzyknąć całą dzielnicę, zrobić zrzutkę, coś upichcić i siedzieć całą noc. Ok, ok.. wiem że są akcje typu Juwenalia w Krakowie, kiedy tysiące studentów się zbiera i grilluje przed akademikami. Ale babcie? Dziadziusiowie? Całe rodziny z małymi dziećmi. Czy siedzą przy ogłuszającej muzyce do późnej nocy na ulicy, biorąc czynny udział w imprezie? Tony materiałów wybuchowych, ogień w środku miasta i w zeszłym roku żadnych groźnych incydentów. Wiadomo, że policja i straż ma pełne ręce roboty, ale przy takiej ilości to normalne. Ciekawe jak by się to skończyło u nas… Hiszpanie nie szukają awantur. Spotykają się żeby się bawić, a nie nawalić do nieprzytomności, bo wtedy nici z zabawy, a przecież impreza ma trwać do samego rana.  Nie szukają zaczepek i awantur, bo to też psuje dobrą atmosferę. Ma być  miło i przyjemnie. I czyż nie o to chodzi?

 

P.S. Jeśli Ci się podoba jak i o czym piszemy, polub nas na FACEBOOKU. Dzięki!

Komentarze

Zostaw komentarz przez facebook lub formularz poniżej
Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Close
Więcej w Barcelona
8 doswiadczen530
Osiem rzeczy których powinieneś doświadczyć w trakcie pobytu w Barcelonie

Zwiedzanie Barcelony to nizapomniane przeżycie, jendak [...]

Zamknij