Kryzys od środka - w poszukiwaniu kryzysu w Hiszpanii

Kryzys od środka – w poszukiwaniu kryzysu w Hiszpanii

12 września 2013 w Lifestyle

Czym dla Ciebie jest kryzys?

Wszyscy mówią o kryzysie, ale czy zastanawiałeś się czym tak naprawdę on jest dla Ciebie? Czy to, że nie możesz iść do restauracji 4 razy w tygodniu ale tylko 2, czy to, że brakuje na wakacje w tym roku, czy też to, że brak nowych butów na zimę?  Nie będę sięgał do czasów dzieciństwa bo mieszkałem na wsi i zawsze do garnka było co włożyć, a i dorabiając tu i tam bylem w stanie kupić sobie Lego w Pewex-e. Przypomina mi się jednak czas, kiedy bylem jeszcze na studiach i ze znalezieniem pracy nie było tak wesoło. Jak dostałem praktykę i pracowałem za darmo na czwartym roku studiów bylem super szczęśliwy.

Od tego czasu opłynęło już dobre parę lat  i czy teraz jestem znów w kryzysie?  Od czasu kiedy jesteśmy w Hiszpanii mówi się o kryzysie, ale gdzie on tak naprawdę jest? Nie będę podważał wskaźników ekonomicznych czy tez mediów i całej nagonki, ale jak wygląda ten kryzys od strony przeciętnego rezydenta???

Kryzys w Hiszpanii – Mieszkania, domy, wynajem

W tej sferze jestem dość zadowolony bo 2 lata temu za wynajem 30 letniego mieszkania płaciłem cenę niedorzeczną, a teraz płacę cenę niedorzeczną, ale pomniejszona o 100€, czyli bilans na plus. Przyjeżdżając do Hiszpanii ceny wynajmu podobno były niższe niż w 2008 roku, i już spadały, ale jak wołano 1200€ za 70m mieszkanie, które remontu nie widziało 20 lat to odwracałem się na pięcie i wychodziłem. Teraz widocznie jest taniej, a znajomy dostał nawet 30% obniżki czynszu jak chciał się wyprowadzić :) , ale i tak ceny są chore. Jeśli chodzi o ceny mieszkań czy też domów to wszystko poleciało o 50% a trafiają się nawet obniżki np z 1.2 miliona € na 400 tysięcy (tu nie ma pomyłki – wiadomość od znajomych i z obserwacji portali z ogłoszeniami)

 Krysys - coraz wiecej na sprzedaz. życie w Hiszpanii,  Kryzys w Hiszpanii



 

Paro – czyli zasiłek i praca na czarno

Mam dni, kiedy chciałbym żeby mnie zwyczajnie zwolnili, wywalili na ulice bez powodu. Mógłbym się zająć realizacją swoich planów i marzeń na 100%. Nie chcę tu wywoływać wilka z lasu, ale na chłopski rozum dostałbym odprawę, do tego  3 miesiące pełną pensję a później jeszcze 21 miesięcy 1200€ do ręki. No dobra, nie byłoby prywatnej opieki medycznej (warto dodać ze państwowa opieka medyczna dla mieszkańców Katalonii jest darmowa i całkiem przyzwoita). Przestałbym chodzić do restauracji i ograniczyłbym wyjazdy, ale miałbym 100% wolnego czasu przez 2 lata!!! Czy ktoś z Was chciałby pracować mając taka perspektywę? W domu wytrzymałbym nic nie robiąc pewnie z 2 dni, ale przecież mając paro można by co jakiś czas jakiś kontrakcik dorobić na lewo, a później znaleźć  robotę tak czy siak. Wracając co rzeczywistości, póki co pracuje i robię swoje projekty wieczorami i weekendy i ciągle słyszę o  bezrobociu w Hiszpanii i o tym że coraz więcej ludzi nie ma pracy.  Artykuł typu „Milion Hiszpanów pracuje na czarno” nie tylko nie robi na mnie wrażenia, ale wręcz przeciwnie bo ja to bym dodał, ze na czarno pracuje ich 2-3 razy więcej.  No ale w takich warunkach taki stan rzeczy wynika to chyba z czystej kalkulacji?

Ciekawostką jest że sytuacje zwolnień z pracy znamy z życia obok nas. Niedaleko szukając mąż koleżanki (Katalończyk) został zwolniony. Na początku była panika, popłoch i depresja, CV i szukanie pracy – istny dramat. Po miesiącu usłyszeliśmy że szukanie pracy zostało odłożone bo idzie lato więc trzeba odpocząć, będzie plażka i czas z rodziną – takie dłuższe wakacje i słońce wiec szkoda szukać, a i tak dostanie 3 cale pensje, dostał odprawę. A po wakacjach się zobaczy, ale zawsze jest jeszcze paro – no I będzie miał 21 miesięcy 1200€/miesiąc na garnuszku rządu, wiec jakoś to będzie. Warto dodać, że w tym wypadku oboje nie pracują i mają jedno dziecko.

Sytuacja zapewne wygląda bardziej dramatycznie w przypadku osób które mają więcej lat i rodzinę na utrzymaniu, ale jeśli chodzi o cala resztę to ten temat jest jak najbardziej adekwatny.

Chcesz zarezerwować swoją podróż tanio oraz pewnie? Sprawdź unikatową sekcję „ Narzędzia podróżnika ” i użyj sprawdzonych oraz rekomendowanych przez nas narzędzi.

 


 

Kryzys w Hiszpanii a zmiana pracy i zarobki

Z drugiej strony, jestem ja…osoba pracująca, której przywalają coraz to większe podatki, zabierają zniżki i “przywileje” podatnika. Podwyżki w pracy nie było i nie będzie bo “JEST KRYZYS w Hiszpanii” wiec nawet jeśli cała Europa dostaje je to u nas się nie należy. Suma sumarum, biorąc inflację pod uwagę zarabiam coraz mniej i mniej. Garb mi rośnie siedząc przy kompie, bo na plażę wieczorem w tygodniu (no chyba że pracuję z domu) nie za bardzo się da. No cóż ktoś musi te podatki płacić. Dodam też , że wielu moich znajomych (Polaków i nie tylko) szukających aktywnie pracy zmieniło ją w ciągu 2 miesięcy na co najmniej odrobinę lepszą, wiec chyba nie jest tak źle?

Kryzys - wypoczynek na plazy. życie w Hiszpanii,  Kryzys w Hiszpanii

Kryzys czy nie kryzys – zawsze pozostaje plaza

 

Na koniec pocieszające jest to, ze kryzys czy nie kryzys, to słońca i pysznej kawy mamy tu dużo i dzięki temu łatwiej, przymknąć oko na ta niedorzeczną sytuację i żyć dalej.

P.S. Jeśli Ci się podoba jak i o czym piszemy, polub nas na FACEBOOKU. Dzięki!

Komentarze

  1. Kurczę nie wiedziałam, że męska część z barcelony tak dobrze pisze!!! I love it!

    • Bo męska część zBarcelony jest po prostu wszechstronnie uzdolniona

Zostaw komentarz przez facebook lub formularz poniżej
Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Close
Więcej w Lifestyle
Wakacje na własną rękę –  tanio i swobodnie
Wakacje na własną rękę czy z biurem?

Mitem jest myślenie, że na wakacje na własną rękę jadą [...]

Zamknij